piątek, 21 marca 2014

Ueno Park - pożegnanie zimy

W jeden z ostatnich zimowych dni wybraliśmy się do parku Ueno, w którym znajduje się między innymi tokijskie zoo. Pogoda nie dopisała, więc nawet ja - zagorzała przeciwniczka sieciówek - wypiłam (swoją pierwszą) kawę w Starbucksie, by ukryć się przed deszczem;) Niemniej jednak w parku mogliśmy się nacieszyć japońskimi dzieciakami, którym oboje namiętnie robimy zdjęcia:) Trafiliśmy też na sesję ślubną i psią wycieczkę -> w Japonii wózki używane są głównie do transportowania zwierząt - nie dzieci! Dzieci nosi się na sobie, czyli w nosidełkach, które przybierają tu niesamowite formy - od chust, plecaków i toreb, po nosidełkowe płaszcze i kurtki. Codzienny widok to także rowerowa mama, z 2 fotelikami przyczepionymi do roweru (z przodu i z tyłu). Ścieżek rowerowych brak, ale japońscy kierowcy są niezmiernie wyrozumiali dla rowerzystów!

Plan parku Ueno



































Pierwsza magnolia!















Pierwsze "betonowe" pikniki






























wtorek, 18 marca 2014

Odaiba, tęczowy most i Yurikamome Line

Dawno dawno temu (w 1853), za górami, za lasami zbudowano w Tokio sztuczną wyspę. Wyspa, dziś nazywana Odaibą, miała pełnić funkcję obronną (słowo ''daiba'' oznacza fort), potem przekształciła się w port, by pod koniec lat 90-tych zaistnieć na nowo jako centrum rozrywki. Wyspa połączona jest z lądem Tęczowym Mostem (Rainbow Bridge) o długości 800 metrów. 

Odaiba zasłynęła jako miejsce randek, romantycznych spacerów i zaręczyn. Wyspa oferuje sporo atrakcji: od muzeów (np. marynistyczne), centrów handlowych, parków rozrywki, po kawiarnie, własną plażę, ogromne roboty, showroom Toyoty (gdzie można podziwiać praktycznie wszystkie modele tej marki), czy tokijską wersję Statuy Wolności. Swoją siedzibę ma tu również telewizja Fuji (budynek z kopułą widokową). Niemniej jednak, chyba największą atrakcją Odaiby jest sama wycieczka na wyspę bezzałogową kolejką Yurikamome Line (krótki filmik poniżej). 

Wiatr we włosach, zapach morza, palmy, turystyczne statki widokowe, którymi można się stąd wybrać na Asakusę...co tu dużo gadać - było miło. Nie zakochaliśmy się w Odaibie - za dużo betonu, stali i szkła, chociaż wieczorny rejs statkiem z widokiem na most (który nocą jest przepięknie podświetlony) na pewno nas tu przyciągnie nie raz.